poniedziałek

Pamiętam jak dziś łąkę pełną maków, zabierzesz mnie tam. Kawa mrożona.




Czekam na zmiany. Zamykam w słoiku myśli. Zachłystuję się ciepłym, lipcowym powietrzem. Rozgrzany chodnik parzy moje stopy. Układam bukiet z maków. Słowa rozpływają się w ciszy. Czy można opisać spojrzenie? Wsłuchuję się w las. Kawa jest dobra. Na smutki. I na radości…


Mrożona kawa
2 porcje

½ szklanki wrzątku
2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej, można dać więcej
2 szklanki mleka
3 łyżki kakao, mniej jeśli wolicie jaśniejszy napój
cukier do smaku
kilka kostek lodu

bita śmietana, kilka kostek czekolady

Kawę rozpuszczamy we wrzątku.  Wlewamy do tacki na lód. Studzimy, a następnie wkładamy do zamrażarki (można też dodać zwykły lód, a kawę zmieszać później).  Kakao mieszamy w niewielkiej ilości wrzątku, uważamy, żeby nie było grudek. Miksujemy mleko, kakao, cukier i lód ( jeśli ktoś wcześniej dał zwykły lód, dodajemy teraz kawę rozpuszczalną).  Dekorujemy bitą śmietaną bądź rozpuszczoną czekoladą.
Smacznego!

piątek

Śniadaniowe placuszki z chocolate chips (choc-chip pikelets)

Leżę sobie, muzyka płynie gdzieś obok, a deszcz bębni w szyby. Zaklinam słońce, żeby wyszło choć na chwilę. Na ulicach pusto. Cisza. Dawno już nie robiłam żadnych placków. To może dzisiaj? Niech będą. Puszyste, waniliowe, z czekoladą. Niech rozjaśnią te chwile.


Śniadaniowe placuszki z chocolate chips
"Kids cook with friends" AWW, z moimi modyfikacjami

150g mąki
100g chocolate chips ( lub posiekanej czekolady)
2 łyżki cukru pudru
250ml jogurtu naturalnego
1 jajko
50g miękkiego masła

Przesiej mąkę do miski, połącz z czekoladą i cukrem. W drugim naczyniu wymieszaj mleko, jaja i masło, do połączenia składników. Stopniowo dodawaj do mącznej mieszanki, aż do uzyskania gładkiej masy. Rozgrzej patelnię na średnim ogniu. Zmniejsz gaz i wykładaj ciasto. Smaż placuszki po ok. 1-2 min. z każdej strony, do zarumienienia.
Smacznego!

wtorek

Odwiedziny. Sernik waniliowy z nutką toffi.

Wczoraj odwiedziła mnie Babcia (trzecia!), miło było zobaczyć, że nic się nie zmieniła, że nadal maluje oczy na niebiesko, gardzi windą i na siódme (!) piętro wchodzi biegiem, że  wciąż się tak często śmieje. Babcia jest w moim życiu bardzo ważną osobą. Zawsze podziwiałam jej energię, hart ducha, pogodę i humor. To Ona zabierała mnie na trzykilometrowe spacery, a po powrocie  uczyła smażyć przepyszne naleśniki. Może przybyło jej zmarszczek( tych od śmiechu), ale w oczach nadal ma mnóstwo wesołych ogników. Babciu, dziękuję Ci, że jesteś!


Przepis na ten sernik wymyśliłam już dawno, niedawno znalazłam kartkę z tym przepisem, a że wiem, że Babcia lubi serniki, to pomyślałam - dlaczego nie? Jest mocno waniliowy z delikatnym posmakiem toffi, wprost rozpływa się w ustach. Polecam!

Sernik waniliowy z nutką toffi

Ciasto:

250 g biszkoptów waniliowych
115 g miękkiego masła
225 g cukru pudru
20 ml zimnej wody
kilka kropel ekstraktu waniliowego

Masa:

1 kg twarogu ( najlepiej trzykrotnie mielonego)
6 jajek, oddzielnie żółtka i białka
310 g drobnego cukru
opakowanie cukru wanilinowego (16g)
opakowanie (60g) budyniu toffi
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
kilka kropel aromatu śmietankowego

Biszkopty kruszymy. Masło łączymy z cukrem, wanilią i wodą. Dodajemy biszkopty. Formę o wym. 25cm x 30cm wykładamy papierem do pieczenia i wysypujemy przygotowane ciasto. W drugim naczyniu żółtka łączymy z cukrami, dodajemy twaróg, budyń (proszek), proszek do pieczenia i aromat. Ubijamy pianę z białek i delikatnie mieszamy je z masa twarogową. Wylewamy wszystko na przygotowany wcześniej spód. Piekarnik nagrzewamy do 180 st. Pieczemy sernik ok. 60 - 70 min.
Smacznego!

piątek

Słońce! I tarta z morelami


Prawdę mówiąc nie przepadam za morelami. Od czasu do czasu tak, ale raczej nie za dużo. Jednak w tej tarcie nawet morele mi nie straszne. Kruchy spód, aksamitny, rozpływający się w ustach krem i świeże morele. Spróbujcie! Naprawdę warto...


Tarta z morelami i kremem waniliowym

Spód:
z tego przepisu

125 g miękkiego masła
125 g cukru
1 jajko
250 g mąki
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

Wszystkie składniki  szybko zagniatamy. Z ciasta formujemy kulkę, owijamy szczelnie folią i chowamy do lodówki na kilka godzin (u mnie na całą noc, Ł.). 
Formę o średnicy 28cm smarujemy masłem i wysypujemy bułką tartą. Schłodzone ciasto rozwałkowujemy na papierze do pieczenia, wykładamy nim formę i na wierzch kładziemy papier do pieczenia i wysypujemy specjalne kulki ceramiczne (ew. fasolę lub groch), żeby obciążyć ciasto. Pieczemy w 180 stopniach przez 8 minut, usuwamy kuleczki (fasolkę), papier do pieczenia z wierzchu i pieczemy jeszcze 5 minut do zrumienienia.

Krem:

250 g mascarpone
2 żółtka
pół szklanki cukru ( jeśli ktoś lubi słodkie ciasta, można dać więcej)
kilka kropel ekstraktu waniliowego
szczypta cukru wanilinowego

5-6 moreli, obranych i pokrojonych na plasterki

Wszystkie składniki (oprócz moreli) miksujemy w mikserze.
Następnie wylewamy krem na ciasto i układamy morele. Podpiekamy jeszcze 10 min. w 180st.
Odstawiamy do wystygnięcia. Krem będzie dosyć płynny, więc wstawiamy ciasto do lodówki na kilka godzin.
Smacznego!


P.S. Czy ta tarta nie przypomina Wam słońca? ;)

poniedziałek

Deszczowy weekend i greckie ciasteczka

-Dzień dobry. Czy ma pani wolne pokoje?
- A na ile dni pani potrzebuję?
-Tylko weekend – piątek, sobota, niedziela.
- …
-Dziękuję. Przyjadę w czwartek wieczorem.
-Będę na panią czekać. Do widzenia.
-Do widzenia.

W czwartek było gorąco. I na tym się skończyło – w piątek i sobotę padało i padało. A ja siedziałam w drewnianym domku na Mazurach, bez Internetu i zasięgu. Ale nie żałuję. Miałam 50m do lasu i 250m do jeziora. Zaparzyliśmy mocną herbatę, usiedliśmy na tarasie i rozmawialiśmy bez końca. Czasami potrzeba takich chwil z dala od zgiełku miasta…
A kiedy wróciłam do domu, zrobiłam ciastka…
Kruche, delikatne, łatwo się łamią, Ktoś określił ich smak jako piaskowy ale nie wiem dokładnie, co chodziło ;) Są jakieś inne niż wszystkie kruche ciastka, które robiłam, może przez dodatek migdałów, ale czy tak czy siak zniknęły w godzinę po wyjęciu z piekarnika. Polecam Wam serdecznie!

Kurabiedes – greckie ciasteczka
przepis stąd,  z moimi modyfikacjami

400g mąki
300g masła
100g cukru
200g posiekanych migdałów
2 żółtka
1/4 torebki proszku do pieczenia

cukier puder do posypania

Mikserem ucieraj masło tak długo, aż uzyskasz biały kolor. Dodaj żółtka, cukier, posiekane migdały, mąkę, proszek do pieczenia i koniak. Wyrabiaj, aż uzyskasz jednolitą konsystencję. Rozwałkuj, wycinaj ciastka o dowolnych kształtach, ułóż je na natłuszczonej blasze. Piecz 20 minut w temp. 160 st. C. Wyjmij i od razu posyp cukrem pudrem.
Smacznego!


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...