Wczoraj odwiedziła mnie Babcia (trzecia!), miło było zobaczyć, że nic się nie zmieniła, że nadal maluje oczy na niebiesko, gardzi windą i na siódme (!) piętro wchodzi biegiem, że wciąż się tak często śmieje. Babcia jest w moim życiu bardzo ważną osobą. Zawsze podziwiałam jej energię, hart ducha, pogodę i humor. To Ona zabierała mnie na trzykilometrowe spacery, a po powrocie uczyła smażyć przepyszne naleśniki. Może przybyło jej zmarszczek( tych od śmiechu), ale w oczach nadal ma mnóstwo wesołych ogników. Babciu, dziękuję Ci, że jesteś!
Przepis na ten sernik wymyśliłam już dawno, niedawno znalazłam kartkę z tym przepisem, a że wiem, że Babcia lubi serniki, to pomyślałam - dlaczego nie? Jest mocno waniliowy z delikatnym posmakiem toffi, wprost rozpływa się w ustach. Polecam!
Sernik waniliowy z nutką toffi
Ciasto:
250 g biszkoptów waniliowych
115 g miękkiego masła
225 g cukru pudru
20 ml zimnej wody
kilka kropel ekstraktu waniliowego
Masa:
1 kg twarogu ( najlepiej trzykrotnie mielonego)
6 jajek, oddzielnie żółtka i białka
310 g drobnego cukru
opakowanie cukru wanilinowego (16g)
opakowanie (60g) budyniu toffi
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
kilka kropel aromatu śmietankowego
Biszkopty kruszymy. Masło łączymy z cukrem, wanilią i wodą. Dodajemy biszkopty. Formę o wym. 25cm x 30cm wykładamy papierem do pieczenia i wysypujemy przygotowane ciasto. W drugim naczyniu żółtka łączymy z cukrami, dodajemy twaróg, budyń (proszek), proszek do pieczenia i aromat. Ubijamy pianę z białek i delikatnie mieszamy je z masa twarogową. Wylewamy wszystko na przygotowany wcześniej spód. Piekarnik nagrzewamy do 180 st. Pieczemy sernik ok. 60 - 70 min.
Smacznego!