niedziela

Korzenne ciasto dyniowe.

Chowam do szkatułki wszystkie moje niepokoje, małe strachy i niepewności. Leciutkie prawie niezauważalne drżenie. Rąk, powietrza, troszkę ust. Szelest kartek. Cichutki śpiew. Powolne kroki jesieni. Bez względu na to ile mam lat, za każdym razem nie lubię 1 września. Korzenne ciasto dyniowe u schyłku lata. Na dobry początek dnia.
Korzenne ciasto dyniowe

320g mąki pełnoziarnistej
szczypta soli
po łyżeczce proszku do pieczenia i sody
1/2 łyżeczki: kardamonu, imbiru, mielonych goździków
3 łyżeczki cynamonu
4 jajka
200g brązowego cukru
180ml oleju
2 łyżeczki miodu
400g puree z dyni, odsączonego (pozostałym sokiem nasączamy ciasto po upieczeniu)

Jajka ucieramy z cukrem, później dodajemy olej. Mąkę, sól, proszek, sodę i przyprawy łączymy, przesiewamy przez sitko i dodajemy do jajek. Dodajemy miód i dynię. Przelewamy do formy (tortownica 23cm, wysmarowana masłem i wysypana mąką) i pieczemy przez godzinę w piekarniku nagrzanym do 180st.
Smacznego!

wtorek

Babka z twarogiem i chocolate-chips.

Ostatnie dni sierpnia próbują wynagrodzić nam poprzednie deszcze i hojnie nagradza słońcem. Zawsze lepiej późno niż wcale... Ostatnio odwiedziłam kilka lokalnych imprez i bardzo ucieszył mnie fakt że coraz więcej jest takich drobnych (hmm, nazwijmy ich "rzemieślnikami") wystawców. I tak były tam m.in. miody, nalewki, wina, domowe ciasta, pierogi,sery (kozie i krowie), chleby(cóż, szkoda tylko, że z piekarni) i wiele wiele innych smacznych rzeczy. Dobrze że coraz więcej osób wraca do tradycji, do "domowych" smaków. Dlatego dzisiaj przygotowałam babkę, którą moja mama robiła od kiedy pamiętam. Dodatek twarogu sprawia, że ciasto jest bardzo wilgotne i... smaczne. Niestety nie udało mi się dotrzeć do oryginalnego przepisu, więc zmodyfikowałam ten i dodałam od siebie czekoladę.  Zapraszam serdecznie

Babka z twarogiem i  chocolate-chips

200g masła
3/4 szklanki cukru
5  jajek
opakowanie cukru waniliowego
3 szklanki mąki
2 łyżeczki proszku do pieczenia
400g twarogu (zmielonego)
100g chocolate chips

Masło ucieramy z cukrami, później z jajkami. Następnie dodajemy przesianą mąkę z proszkiem i mieszamy. Dodajemy twaróg i chocolate chips. Pieczemy w wysmarowanej i oprószonej bułką tartą formie ,w temp.180 st. przez 45-50 minut. Po ostygnięciu posypujemy cukrem pudrem.
Smacznego!

sobota

Sernik z mlekiem („złota rosa”).


 Kiedy za oknami ciskają pioruny, lepiej nie czytać horrorów. Błysk. Chłodne sierpniowe noce. Chwile zadumy. Wiatr hula między pokojami. Trochę cierpliwości. Schowaj myśli pod poduszkę. Lubię burze. Mimo wszystko. Serniki to bardzo „domowe” ciasta.

Sernik z mlekiem („złota rosa”)

Spód:
1.5 szklanki mąki
80g masła
½ szklanki cukru
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 jajko

Wszystkie składniki zagniatamy, wkładamy do zamrażalnika na ok.3 godz. Po tym czasie wysypujemy na blachę wyłożoną papierem lub wysmarowaną masłem i posypaną mąką i wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180st. C. Pieczemy ok. 15-20 min. (musi być zarumienione i dosyć suche).

W czasie, gdy spód się piecze, robimy masę serową:

750g twarogu, najlepiej trzykrotnie zmielonego
5 żółtek (białka przydadzą się później)
1 szklanka cukru
3 łyżki oleju
3 łyżki śmietany
500ml mleka
1 budyń śmietankowy (na ¾ l lub 2 na ½ l)
opakowanie cukru waniliowego
1 łyżeczka proszku do pieczenia

Żółtka ucieramy z cukrami, dodajemy olej, śmietanę, ser, mleko, budyń i proszek do pieczenia. Wszystko dokładnie mieszamy (masa jest bardzo rzadka, ale nie martwcie się tym, dzięki temu sernik będzie bardzo kremowy). Wylewamy wszystko na upieczony spód i pieczemy 45 min.

Piana:
5 białek (tak, to te z masy)
¾ szklanki cukru pudru
1,5 łyżki mąki ziemniaczanej

Białka ubijamy na sztywno, dodajemy cukier puder i mąkę.
Rozprowadzamy na upieczonym serniku i podpiekamy, aż na cieście utworzy się złota skorupka.

Smacznego!

środa

Brownie z malinami.

Wyczekiwanie. Teatr cieni. Niezliczone kombinacje smaków. Ciągłe poszukiwanie inspiracji. Słowa, myśli, zaklęcia, czarodziejskie formułki. Ile pytań pozostaje bez odpowiedzi? A droga kręta jest… Sezon na maliny niechybnie zmierza ku końcowi. Dzisiaj chyba ostatnia moja propozycja na nie. Bardzo czekoladowe bronie z kwaskową malinową nutką.


Brownie z malinami
przepis z „Easy baking” AWW

150g masła
350g gorzkiej czekolady, posiekanej
220g cukru pudru
2 jajka
185g mąki pszennej
75g mąki z proszkiem do pieczenia(lub mąka pszenna plus 2/3 łyżeczki proszku)
200g malin

kakao do posypania

Piekarnik nagrzewamy do 180st. C. Kwadratową (20cm) formę wykładamy papierem do pieczenia. Masło rozpuszczamy z 200g czekolady w małym rondelku. Odstawiamy do wystudzenia. Cukier łączymy z jajkami, przesianymi mąkami, malinami i czekoladą(tą rozpuszczoną i tą posiekaną). Wylewamy do wcześniej przygotowanej formy. Pieczemy 45 min, studzimy i posypujemy kakao.
Smacznego!

poniedziałek

Muffiny malinowo-jabłkowe.

Ciche kroki jesieni. Drzewa zakładają korale. Jazzowe brzmienia. Słońce muska moją twarz delikatnymi promieniami. Słowa narzucają interpretacje. Cyrkowe kreacje. Widok za oknem. Pozostanie w pamięci. Rytm powtarzający się w pamięci. Czasami warto zaryzykować. Cokolwiek się zdarzy. Przyjaciele z dzieciństwa. Wciąż są. Połączenie malin z jabłkiem naprawdę dobrze smakuje...


Muffiny malinowo-jabłkowe
z Australin Women's Weekly

125g miękkiego masła
łyżeczka ekstraktu waniliowego
165g cukru pudru (dałam troszkę więcej – 180g)
2 jajka
225g mąki
¾ łyżeczki proszku do pieczenia
125ml mleka
150g malin
duże jabłko (200g) obrane i pokrojone na cząstki

Piekarnik nagrzewamy do 180st. C. Masło ucieramy z ekstraktem waniliowym i cukrem, Dodajemy po jednym jajku. Mieszamy z przesianą mąką i mlekiem. Na końcu dodajemy maliny i kawałki jabłka. Wylewamy masę do papilotek (do ¾ wysokości) i pieczemy 30min. Po wystudzeniu posypujemy cukrem pudrem.
Smacznego!

piątek

Irish soda bread.


Chleb to dla mnie początek. Dom, ciepły piec i spokój. Kwintesencja wszystkich wypieków. Drożdżowy lub na zakwasie. Zapach świeżo upieczonego przywraca mi równowagę. Możesz wybrać, taki, jaki chcesz. Pszenny. Żytni. Razowy. Ze śliwką. Słonecznikiem. Bez dodatków. Dziś najprostszy. Bez drożdży. Na maślance. Zapraszam…
Irish soda bread
podaję za Paulą 

200g mąki pszennej
200g mąki pszennej razowej
50g otrębów
1 łyżeczka sody oczyszczonej
330ml maślanki

Do przesianych mąk dodajemy sodę i otręby. Mieszamy dokładnie, a następnie dolewamy maślankę i wyrabiamy ciasto. Staramy się to robić jednak niedokładnie i gdy tylko struktura będzie odpowiednia przestajemy wyrabiać, formujemy okrągły bochenek i przekładamy go na wyłożoną papierem do pieczenia i obsypaną mąką blachę. Na wierzchu ostrym nożem lub żyletką nacinamy krzyż i pieczemy w 230C przez 15 minut, po tym czasie zmniejszamy temperaturę do 220C i pieczemy jeszcze przez 25 minut.
Smacznego!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...